4. pokolenie fryzjerskie
10 lat przy fotelu
Kutno, ul. Zamenhofa 13 | Ozorków, ul. Mielczarskiego 8a | Zgierz ul. Powstańców Śląskich 1A
Uczyłem się od najlepszych w branży — m.in. Aleksandra Tereshko (Hook), Andreya Dolhikh (Balu), Marka Krzemińskiego, Macieja Olejnika, Kamila Turleja, Mateusza i Alberta Banaszków, Vadima Futowskiego i Michała Lewińskiego. To, co od nich wyniosłem, łączę z własnym stylem i przekazuję dalej.


Brzytwa i nożyczki są w mojej rodzinie od czterech pokoleń. Ja jestem czwartym i przy fotelu stoję już od 10 lat. Tego fachu nie wybrałem — dorastałem w nim. I robię go z
miłości, nie z obowiązku
Dziś prowadzę trzy barbershopy — w Kutnie, Ozorkowie i Zgierzu — oraz własną akademię fryzjerską, w której wyszkoliłem już ponad 50 osób.
Akademię założyłem z konkretnego powodu. Wysyłałem swoich przyszłych pracowników do różnych szkół premium i za każdym razem wracali bez tego, co najważniejsze — bez fundamentów i bez umiejętności pracy na nożyczkach. Uznałem, że zrobię to lepiej: pokażę fryzjerstwo od prawdziwej, rzemieślniczej strony — bez ściemy, od podstaw, na realnych klientach.
Jestem szczery do bólu — jak coś jest nie tak, powiem wprost. Ale mam też w sobie sporo energii i potrafię wytłumaczyć tak, żeby naprawdę weszło. Codziennie wpadam na nowe pomysły — bo barbering to dla mnie nie rutyna, tylko ciągłe tworzenie.
To nie jest praca od-do. To pasja, którą mam zamiar przekazywać dalej.
Wpadnij na fotel albo na szkolenie — reszta wyjdzie w praktyce.